Koło Łowieckie Szarak w Myszkowie

Aktualności

DARZ BÓR!

DARZ BÓR!

29/06/2015

W dziale GALERIA nowe zdjęcia. ZAPRASZAMY

Aktualności

[Z KRAJU]

Głuszce z Leżajska trafiły na wolność

Kilka osób znajduje się przy ustawionych na ziemi kartonowych transporterach. Jedna osoba trzyma młodego ptaka o szarobrązowym upierzeniu, podczas gdy druga wykonuje czynności przy nodze zwierzęcia. W tle widoczne są samochód, ogrodzenie oraz drzewa i krzewy.

Tegoroczne lęgi głuszców w ośrodku hodowli w Nadleśnictwie Leżajsk zakończyły się sukcesem. Odchowano 60 młodych ptaków, a większość z nich w tym roku trafiło już na wolność.

Odchowane młode osobniki, 56 z 60 piskląt, przekazano w minionych tygodniach do wsiedlenia w Puszczy Solskiej, Lasach Janowskich, Puszczy Augustowskiej i Borach Dolnośląskich. Najwięcej z głuszców – 25 osobników – pojechało do Nadleśnictwa Janów Lubelski (RDLP w Lublinie) – pisaliśmy o tym w materiale „25 młodych głuszców trafiło do Lasów Janowskich”. Pozostałe 31 ptaków podzielono pomiędzy nadleśnictwa Biłgoraj (RDLP w Lublinie), Płaska (RDLP w Białymstoku) i Ruszów (RDLP we Wrocławiu).

– Załadunek ptaków odbywa się zazwyczaj późnym wieczorem z zachowaniem zasad bioasekuracji, a przewóz w godzinach nocnych. Wszystko po to, by głuszce dojechały bezpiecznie do wolier przejściowych, z których po krótkim okresie adaptacji są wypuszczane do środowiska naturalnego – informuje leśnicza Anna Bukowska, zajmująca się hodowlą tych ptaków.

DR.0620.27.2026 495.jpg

Od początku działalności Ośrodka Hodowli Głuszców w Nadleśnictwie Leżajsk do polskich lasów trafiło już ponad 660 głuszców. To właśnie ptaki wyhodowane w ośrodku prowadzonym przez Lasy Państwowe podtrzymują dziką populację tego gatunku w kraju. W ośrodku na zimę pozostaje 37 dojrzałych osobników: sześć kogutów i 31 kur. Ptaki te mają od roku do ośmiu lat i stanowią stado zapewniające przyszłoroczny przychówek. Głuszce pozostają pod stałą opieką weterynaryjną. Hodowlę głuszców w Brzózie Królewskiej (leśnictwo Brzóza) założyli w 1993 roku myśliwi z lokalnych kół łowieckich, a w 1994 roku przejęło ją Nadleśnictwo Leżajsk, sukcesywnie rozwijając infrastrukturę ośrodka i dodając mu funkcję edukacyjną. Leśnicy chcąc przybliżyć odwiedzającym głuszce w jednym z pomieszczeń zamontowali tzw. lustro weneckie, co  umożliwia obserwacje tych niezwykle płochliwych ptaków.

Źródło: www.lasy.gov.pl

[PRZYRODA]

Wspaniały powrót króla polskich pól! Po 40 latach w Polsce znów wykluły się dropie – to zasługa naszych myśliwych!

Drop (fot. Polski Związek Łowiecki)

To wiadomość, która raduje serce każdego patriotycznie nastawionego Polaka i miłośnika rodzimej przyrody. Po czterech dekadach nieobecności, na polską ziemię powraca symbol dawnych, bogatych krajobrazów naszej Ojczyzny – drop zwyczajny. Tego imponującego osiągnięcia nie dokonały krzykliwe organizacje ekologiczne, lecz polscy myśliwi z Polskiego Związku Łowieckiego, wierni tradycji i odpowiedzialnej trosce o ojczystą faunę.
Wyobraźmy sobie dawne polskie pola i prastare równiny, nad którymi dostojnie kroczył drop – najcięższy latający ptak Europy, będący prawdziwym skarbem polskiej przyrody. Niestety, w wyniku zmian cywilizacyjnych oraz przeobrażeń krajobrazu, ten dumny naszych dawnych ostępów zniknął z polskich ziem. Ostatni potwierdzony lęg odnotowano w tragicznym dla gatunku 1986 roku. Przez 40 lat żyliśmy z poczuciem niepowetowanej straty. Do dzisiaj.

Wyjątkowy sukces w Żółwinie: Osiem piskląt nowej nadziei

W Stacji Hodowli Dropia Polskiego Związku Łowieckiego w Żółwinie doszło do wydarzenia przełomowego. Z 10 jaj sprowadzonych z naturalnego środowiska w Brandenburgii wykluło się aż osiem piskląt dropia zwyczajnego. Osiągnięcie 80-procentowego sukcesu lęgowego w warunkach kontrolowanych to wynik niezwykły, niemal nieosiągalny w dzikiej naturze, gdzie bezbronne gniazda padają łupem drapieżników.
Proces klucia rozpoczął się 10 czerwca i trwał niespełna trzy tygodnie. Wszystkie maluchy rozwijają się prawidłowo, dając mocny fundament pod wieloletni program przywracania gatunku naszej ojczystej przyrodzie.

To pierwszy w Polsce wylęg dropi od czterech dekad i bardzo dobry początek pilotażu. Osiem piskląt, które prawidłowo się rozwija, to ogromny potencjał, ale przed zespołem pozostaje najtrudniejsze zadanie: przygotować ptaki do samodzielnego życia przy zachowaniu ich naturalnej bojaźliwości wobec człowieka” – podkreśla Wacław Matysek, p.o. rzecznika Polskiego Związku Łowieckiego.

Wychowanie w duchu dzikości

Opiekę nad maluchami sprawują dwie specjalistki ornitologii, które przeszły szczegółowe szkolenie w niemieckim ośrodku w Buckow. Zasady są surowe: kontakt z człowiekiem ograniczono do bezwzględnego minimum, aby uniknąć zjawiska tzw. imprintingu, czyli przyzwyczajenia ptaków do ludzi.
Młode dropie – chociaż podążają za opiekunkami podczas codziennych spacerów edukacyjnych – zachowują swój zdrowy, dziki instynkt. Reagują prawidłową płochliwością na widok niebezpieczeństw: chowają się przed przejeżdżającym ciągnikiem czy krążącym na niebie drapieżnikiem.
Już w sierpniu ptaki trafią do woliery adaptacyjnej na tzw. „łagodne wypuszczenie” (soft release). Samice zostaną wyposażone w nowoczesne nadajniki GPS, co pozwoli śledzić ich dalsze losy na wolności.

Konkretne czyny, a nie puste hasła

Warto zwrócić uwagę na kluczowy fakt – powrót dropia do Polski to zasługa konkretnego działania środowiska łowieckiego i lokalnych instytucji, a nie jałowych dyskusji. Polski Związek Łowieckiego jest liderem całego przedsięwzięcia, pracującym we współpracy naukowej z Uniwersytetem Zielonogórskim. Nowoczesna Stacja Hodowli Dropia w Żółwinie powstała dzięki środkom własnym PZŁ (wkład własny) przy wsparciu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Zielonej Górze. Całkowity koszt budowy stacji wyniósł 773 320,50 zł (w tym 315 tys. zł dotacji). To przykład wzorcowego projektu i odpowiedzialnej ochrony przyrody.

Drop potrzebuje rozległych, otwartych terenów, dlatego powodzenie programu będzie zależało od wieloletniej, konsekwentnej pracy i ochrony odpowiednich siedlisk” – zaznacza Wojciech Pawliszak, łowczy okręgowy z Gorzowa Wielkopolskiego.

Odbudujmy to, co utraciliśmy

Program ma charakter długofalowy – niemieccy partnerzy zadeklarowali przekazywanie jaj przez kolejne pięć lat, a pełne efekty poznamy dopiero wtedy, gdy wyhodowane samce osiągną dojrzałość płciową (około szóstego roku życia).
Dziś możemy jednak z dumą powiedzieć: polski drop wraca do domu! To dowód na to, że szanując tradycję, dbając o ojczystą ziemię i współpracując z fachowcami, jesteśmy w stanie przywrócić polskiej przyrodzie jej dawny, utracony blask. Miejmy nadzieję, że już niedługo widok dostojnego dropia na polskich polach znów stanie się powodem do dumy dla kolejnych pokoleń Polaków.

Źródło: wPolsce24 za Polski Związek Łowiecki

[PRAWO]

W związku z dyskusją nt. obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy Prawo łowieckie, Polski Związek Łowiecki przedstawia stanowisko w tej sprawie.

Projekt jest inicjatywą obywatelską, do skierowania go do dalszych prac legislacyjnych wymagane jest zebranie 100 tys. podpisów poparcia. Polski Związek Łowiecki śledzi losy tej inicjatywy i w przypadku skierowania projektu do dalszych prac, przekaże członkom Rady Ministrów odpowiedzialnym za przygotowanie i uzgodnienie stanowiska rządu do projektu szczegółowe uwagi do projektowanych przepisów wraz z ich obszernym uzasadnieniem i wskazaniem na skutki regulacji.

Na obecnym etapie Polski Związek Łowiecki zwraca uwagę na niezgodność projektowanych przepisów z uzasadnieniem, pominięcie rzeczywistych skutków społecznych, ekonomicznych i gospodarczych nowelizacji oraz brak wskazania jej kosztów, źródeł finansowania oraz wynikających z projektu obciążeń regulacyjnych.

Projekt zawiera również przepisy, które w ocenie Polskiego Związku Łowieckiego w sposób rażący naruszają konstytucyjne prawa obywateli oraz odbiegają od standardów demokratycznego państwa prawa. Z dokonanej przez Polski Związek Łowiecki analizy wynika, że w żadnym innym demokratycznym państwie na świecie nie obowiązują przepisy tak dalece ingerujące w wolności obywatelskie.

Nowelizację ograniczono do zmiany części przepisów ustawy Prawo łowieckie, nie dostosowując przy tym pozostałych przepisów tejże ustawy do projektowanego stanu prawnego. W konsekwencji prowadzi to do powstania licznych luk prawnych i zaburzenia całościowej logiki ustawy Prawo łowieckie oraz wyklucza możliwość stosowania niektórych przepisów w praktyce.

Bezpośrednim skutkiem ewentualnego uchwalenia projektowanych przepisów będzie przede wszystkim wyłączenie możliwości wykonywania polowania na większości terytorium Polski. Będzie to oznaczało odejście od dotychczasowego modelu łowiectwa i spowoduje konieczność przejęcia przez Państwo odpowiedzialności za szacowanie szkód w uprawach i płodach rolnych oraz wypłatę należnych z tego tytułu odszkodowań, a także regulowanie liczebności populacji zwierzyny.  Jednocześnie projekt zawiera przepisy, które w praktyce uniemożliwią szkolenie kandydatów na myśliwych oraz nabywanie uprawnień do wykonywania polowania. Dodatkowo projektowane przepisy wbrew uzasadnieniu zakładają wprowadzenie szeregu ograniczeń, które w istotny sposób zmniejszą bezpieczeństwo przy wykonywaniu polowania.

Projektowane przepisy uniemożliwią w praktyce jakiekolwiek zarządzanie populacjami zwierząt łownych na większej części terytorium Polski, włączając w to również brak możliwości prowadzenia odstrzałów redukcyjnych oraz odstrzałów sanitarnych.  Na pozostałym obszarze, decyzje w zakresie zarządzania zwierzyną zostaną przeniesione z poziomu praktycznego działania, opartego na danych dotyczących liczebności poszczególnych gatunków, na poziom konsultacji społecznych, odwołań i sporów sądowych.

PZŁ zwraca uwagę, że dyskusja na temat projektu powinna być w pierwszej kolejności rozmową o odpowiedzialności za skutki nowych regulacji. Nie można oceniać projektu wyłącznie przez pryzmat intencji jego autorów, pomijając to, co wydarzy się po jego uchwaleniu i dotknie wszystkich obywateli.

Łowiectwo, wpisane w rzeczywistość większości krajów świata ma szerokie zadania, funkcje i role, które powodują, że wraz z postępującą urbanizacją, dynamicznym rozwojem oraz koniecznością zapewnienia szeroko pojętego bezpieczeństwa, w tym bezpieczeństwa żywnościowego, obywateli z jednoczesną dbałością o dziką przyrodę są realizowane w sposób profesjonalny, zaplanowany i zgodny z prawem. Obecnie w Polsce odpowiedzialność za realizację zrównoważonej gospodarki łowieckiej, w tym wykonywanie zadań nałożonych przez państwo na rzecz różnych grup obywateli spoczywa na myśliwych. Pytanie, na które nie ma w tej chwili odpowiedzi brzmi więc, kto tę odpowiedzialność przejmie i czy państwo jest gotowe na konsekwencje zmian zapisanych w projekcie.

Trudno nie odnieść wrażenia, przysłuchując się narracji przedstawianej przez zbierających podpisy, głównie wśród osób z największych miast Polski, że obywatele nie są informowani o rzeczywistych konsekwencjach swojego podpisu. Co więcej, są wprowadzani w błąd. Mówi się im, że łowiectwo nie ma być zlikwidowane, bo ma też dobre strony, mimo, że proponowane zmiany wprost skutkują wyłączeniem możliwości prowadzenia gospodarki łowieckiej na większości terytorium Polski.

Mając wzgląd na przytoczoną wyżej argumentację, PZŁ będzie kontynuował działania edukacyjno-informacyjne, przedstawiając społeczeństwu wymierne korzyści dla każdego obywatela z legalnie i planowo prowadzonej zrównoważonej gospodarki łowieckiej w Polsce. PZŁ ma nadzieję, że autorzy zmian w Prawie łowieckim dotrą z debatą też do małych miast i wsi, gdzie współpraca na linii rolnik – myśliwy jest oparta o realia, a nie hasła dalekie od rzeczywistości.

Polski Związek Łowiecki informuje, że jest otwarty na dyskusje na temat zmian w Prawie łowieckim i wnosi o merytoryczną rozmowę, która będzie opierała się na rzetelnych argumentach, a nie na emocjach.  Mocno uproszczone hasła brzmią głośno w przekazie publicznym, natomiast Polski Związek Łowiecki wskazuje, że konsekwencje zmian zawartych w projekcie wywołają bardzo skomplikowane następstwa dla gospodarki Polski. Zainteresowanym wyjaśnieniem szczegółowych konsekwencji proponowanych zmian sugerujemy dokładne zapoznanie się z faktami w tym temacie.

Z poważaniem,
Zarząd Główny
Polskiego Związku Łowieckiego

Źródło: https://www.pzlow.pl/

[Z ŻYCIA KOŁA]

„SZARAK” wraca na podium w Zawodach Okręgowych PZŁ

W dniu 24.05.2026 na strzelnicy PZŁ w Kochcicach odbyły się Okręgowe Zawody Kół Łowieckich Zarządu Okręgowego PZŁ w Częstochowie. Nasze Koło reprezentowane było przez Drużynę w składzie: Kol. Adam Jakubiec, Kol. Hagar Khalid  i Kol. Stanisław Trojakowski. Miło nam poinformować, że w klasyfikacji drużynowej Team SZARAKA zajął II miejsce, a w klasyfikacji indywidualnej w Klasie Powszechnej na V miejscu uplasował się Kol. Khalid Hagar.

Gratulujemy Kolegom ! Darzbór!

[Z ŻYCIA KOŁA]

W dniu 15.05.2026 w domku myśliwskim STODOŁA odbyło się Walne Zgromadzenie Członów Koła Łowieckiego „SZARAK”. Zebranie tradycyjnie rozpoczęło się wprowadzeniem przez poczet sztandarowy Sztandaru Koła.

W toku zgromadzenia Członkowie Zarządu złożyli sprawozdania ze swojej działalności w ubiegłym sezonie łowieckim oraz przedstawiony został projekt planu działalności Koła oraz budżetu Koła na sezon 2026/2027, a także plan pozyskania zwierzyny w bieżącym sezonie łowieckim. Członkowie Komisji Rewizyjnej złożyli sprawozdanie ze swojej działalności oraz wystąpili z wnioskiem o udzielenie absolutorium dla Zarządu Koła.

W dalszej części zebrania podjęto uchwały dotyczące absolutorium dla Zarządu Koła, przyjęcia przedstawionego projektu budżetu, planu działalności Koła, organizacji obchodów 80-lecia Koła oraz pozostałe uchwały dotyczące bieżącej działalności oraz gospodarki łowieckiej Koła. Walne Zgromadzenie zostało zakończone wyprowadzeniem Sztandaru Koła, po którym Zarząd zaprosił zebranych na poczęstunek.

[Z ŻYCIA KOŁA]

W dniu 18.04.2026 r. na strzelnicy w Lublińcu odbyło się obowiązkowe przystrzelanie broni połączone ze szkoleniem dotyczącym zapisów Rozporządzenia Ministra Środowiska
w sprawie szczegółowych warunków wykonywania polowania oraz znakowania tusz.

Podczas szkolenia zwrócono szczególną uwagę na zagadnienia związane z zachowaniem bezpieczeństwa na polowaniu zbiorowym oraz indywidualnym, jak również na aspekty bezpiecznego posługiwania się bronią oraz jej transportu zgodnie z zapisami w.w. Rozporządzenia.

[SZKODY ŁOWIECKIE]

W dziale DO POBRANIA oraz w dziale SZKODY został zamieszczony plik wniosku o szacowanie szkód łowieckich.
Bezpośredni link do pobrania pliku publikujemy także poniżej (plik w formacie PDF)

WNIOSEK O SZACOWANIE SZKÓD ŁOWIECKICH

 

[SZKODY ŁOWIECKIE]

W dziale SZKODY zamieszczony został Harmonogram szacowania szkód łowieckich i dyżurów przy ochronie upraw rolnych w roku 2026.